Rekordowe dane z budownictwa vs. świetne nastroje konsumentów…, czego spodziewać się dalej?

Budownictwo jest w ostatnich miesiącach jednym z głównych beneficjentów szybszego wzrostu gospodarczego w naszym kraju, a według najnowszych danych Produkt Krajowy Brutto wzrósł w IV kwartale 2017 o 5,1% rok do roku (rdr), co jest najlepszym wynikiem od 2011 roku.

Przyjrzyjmy się najnowszym danym GUS z budownictwa mieszkaniowego, w szczególności oceniając rynek w województwie dolnośląskim. Jeśli zapoznamy się ze wstępnymi danymi ze stycznia br. dotyczącymi ilości mieszkań przekazanych do użytkowania, możemy pomyśleć, iż wcale nie jest tak dobrze. W województwie dolnośląskim przekazano ich 1069 (z czego 510 we Wrocławiu), czyli o 7,4% mniej niż przed rokiem. W całym kraju spadek ilości oddanych mieszkań wyniósł 11,9%. Zaglądając w strukturę form budownictwa zauważymy, iż odpowiadają za to przede wszystkim inwestorzy budujący na sprzedaż lub wynajem, którzy oddali o 17,7% mniej mieszkań niż przed rokiem. Pytanie, jak te dane wyglądać będą w przyszłości, patrząc na nie chociażby przez pryzmat pozwoleń na budowę lub dokonanych zgłoszeń z projektem budowlanym. W styczniu br. takich pozwoleń wydano o 17,8% więcej niż w analogicznym okresie roku 2017 (1334). Prawdziwa eksplozja nastąpiła jednak w ilości rozpoczętych budów mieszkań. Na Dolnym Śląsku w styczniu zainicjowano budowę aż 2384 mieszkań, co było o 138,6% wynikiem lepszym niż w styczniu 2017 roku (Polska – wzrost o 38,7%). Oczywiście wśród tych mieszkań królują takie budowane przez inwestorów z przeznaczeniem na sprzedaż lub wynajem (2055). Patrząc na gorące informacje w budowlance nie dziwi fakt, iż jednymi z największych beneficjentów są pracownicy tego sektora. Ich przeciętne wynagrodzenie brutto w styczniu wzrosło aż o 14,2% rdr, co było najlepszym wynikiem w województwie dolnośląskim wśród wszystkich analizowanych przez GUS sektorów. Wzrost płac w budownictwie nie jest oczywiście dobrą informacją dla deweloperów, który obniża im marże. Czy przy tak dużej podaży deweloperom uda się te marże przerzucić efektywnie na nabywców bez uszczerbku na sprzedaży?

Wszystkie powyższe wartości są pochodną dużego zainteresowania kupnem nowych mieszkań na cele mieszkaniowe, jak również inwestycyjne. Niskie stopy procentowe tylko potęgują tą sytuację, zwiększając zdolność kredytową rodzin chętnych do zmiany lokum, jak i liczbę inwestorów szukających alternatywny do nisko oprocentowanych lokat. Można się zastanawiać, czy taka sytuacja nie jest przypadkiem tzw. „owczym pędem” opisanym w poprzednim wpisie. Niby wszystko jest w porządku, a jednak pojawiają się pierwsze znaki zapytania. Jednym z nich jest wartość indeksu WIG20, który osiągnął najniższy wynik od lipca poprzedniego roku. Mówi się, że giełda dyskontuje wcześniej sytuację o jakieś 6 – 9 miesięcy. Czy to oznacza, że w gospodarce w tym czasie zacznie się psuć? Obserwując wskaźnik prognozowanej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego w najbliższych 12-stu miesiącach nic na to nie wskazuje, ale w 2007 roku wskaźnik ten też „pozytywnie” oceniał przyszłość…

Nie ulega wątpliwości, że Wrocław, będący lokomotywą Dolnego Śląska, jest jednym z najszybciej rozwijających się miast. W aglomeracji wrocławskiej w ciągu ostatnich 10-ciu lat (2006 – 2016) liczba zatrudnionych zwiększyła się o około 300 tys. wobec wzrostu ilości mieszkańców tylko o 50 tys. Demografia to także silna strona Wrocławia. Od 3-ech lat, obok Warszawy i Krakowa, to trzecie miasto w Polsce z dodatnim przyrostem naturalnym. Nagroda dla stolicy Dolnego Śląska za najlepszy europejski kierunek turystyczny sprzed kilku tygodni, z pewnością zwiększy zapotrzebowanie na miejsca noclegowe. Czy te dane w sytuacji ewentualnego pogorszenia koniunktury wystarczą, aby Wrocław się „obronił”?


Karol Ciesielski – Kuwik Ciesielski Family Office

Treści zawarte w tym artykule są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” 
w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji 
stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206,poz. 1715). 
Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny 
instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest 
tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor oraz KCFO sp. z o.o. nie ponosi jakiejkolwiek 
odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
back to top