Długa lokata kapitału na „wysoki” stały procent?

Na rynku finansowym, jak i na rynku nieruchomości, pojawiają się oferty kuszące stosunkowo wysokim stałym oprocentowaniem z jednoczesnym długim terminem zapadalności (np. 5-6 lat). Na pierwszy rzut oka, porównując je z alternatywnymi możliwościami wydają się one bardzo atrakcyjne. Tym bardziej, kiedy Główny Urząd Statystyczny (GUS) informuje, iż w lutym 2018 ceny w gospodarce wzrosły o zaledwie 1,4% rok do roku (rdr). Przypomnę, że jeszcze nie tak dawno, bo w listopadzie 2017 inflacja wyniosła 2,5% (rdr), co jeszcze bardziej utwierdza nas w decyzji ulokowania naszych środków w rozwiązaniach ze stałym oprocentowaniem.

Spójrzmy jednak na szerszy kontekst. Pięć czy sześć lat to bardzo długi okres w cyklu gospodarczym podczas, którego wiele może wydarzyć się na rynku a co za tym idzie również ze stopą inflacji. Musimy, zatem pamiętać, że stopy procentowe mogą wzrosnąć w tym czasie. Wybierając dziś rozwiązanie ze stałym oprocentowaniem bierzemy na siebie ryzyko stopy procentowej, czyli ryzyko związane ze zmianą wyniku finansowego wynikającego ze zmian stóp procentowych. Należy pamiętać, że jest ono spekulatywne mogące przynieść negatywne konsekwencje w przypadku wzrostu ceny pieniądza (stóp procentowych) jak i pozytywne w przypadku jego spadku. Upraszczając, jeśli stopy procentowe wzrosną np. o 100 pkt. bazowych (przykładowo z 1,5% na 2,5%), można spodziewać się, że większość inwestycji opartych o zmienną stopę procentową również podwyższy swoje oprocentowanie. W tym samym czasie inwestycja ze stałym oprocentowaniem pozostanie na dotychczasowym poziomie, realnie obniżając wynik. W odwrotnym przypadku, czyli dalszym spadku inflacji i stóp procentowych inwestycja ze stałą stopą realnie przyniesie więcej korzyści.

Opierając się na wskaźniku przyszłej inflacji (WPI) prognozującym z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług, opracowywanym przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), bliżej nam do wzrostu inflacji w ciągu najbliższych 3-13 miesięcy. Wskaźnik w marcu 2018 wzrósł już 7-my miesiąc z rzędu, tym razem o 0,2 pkt. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Na wzrost wskaźnika działać miały zarówno obawy konsumentów przed wzrostem cen towarów i usług, jak również rosnące koszty pracy wśród przedsiębiorców.

Jeśli wierzyć również w to, iż dobra koniunktura w Polsce będzie się utrzymywać w najbliższych miesiącach, to jest to kolejny czynnik sprzyjający wzrostowi cen.

Mimo wszystko nie sposób zapomnieć o słowach prezesa NBP – profesora Adama Glapińskiego z ostatniej konferencji Rady Polityki Pieniężnej, który powołując się na marcową projekcję NBP wskazuję, iż podwyżek stóp procentowych może nie być nawet do 2020 roku. Słowa te po raz kolejny potwierdziły jak bardzo gołębie podejście prezentuje prezes NBP.

Ostatecznie trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy w otoczeniu historycznie niskich stóp procentowych na całym świecie warto wystawiać się na ryzyko stopy procentowej na tak długi czas.


Karol Ciesielski – Kuwik Ciesielski Family  Office

Treści zawarte w tym artykule są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” 
w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji 
stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206,poz. 1715). 
Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny 
instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest 
tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor oraz KCFO sp. z o.o. nie ponosi jakiejkolwiek 
odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
back to top