Czas to najcenniejsze, co możesz zyskać

Na naszej stronie głównej zawarliśmy zdanie Thomasa Edisona o czasie. Nie znalazło się ono tam przypadkiem, ponieważ czas to jeden z najważniejszych czynników w strategii inwestycyjnej. To właśnie on determinuje horyzont inwestycyjny, który trzeba sobie założyć, aby osiągnąć określone cele. Należy zwrócić uwagę, że czas z jednej strony jest naszym sprzymierzeńcem w dążeniu do Naszych zamierzeń, ale z drugiej może obrócić się w nieprzyjaciela, który zabiera Nam to, co gromadziliśmy latami. Pojawienie się tzw. „czarnego łabędzia”[1] może zniweczyć paroletnią akumulację Naszych aktywów. Dlatego jednym z najważniejszych zadań Family Office jest zachowanie oraz ochrona zgromadzonego majątku swoich klientów.

Jedną z ważniejszych zasad, jakim powinno kierować się biuro rodzinne, jest zwrócenie uwagi na zachowanie ostrożności ze względu na fakt, iż nikt z nas nie posiada szklanej kuli, która podpowie, co wydarzy się jutro. Opieranie się na swoim talencie, doświadczeniu czy intuicji nie pomoże nam uniknąć sytuacji kompletnie nieprzewidywalnych, które w dotychczasowej historii po prostu się nie wydarzyły.

Czy z historycznych danych, wykresów i innych dostępnych źródeł dało się przewidzieć ataki na wieże w Nowym Jorku lub też czarny poniedziałek 19 października 1987 roku, kiedy to Dow Jones spadł o 22% w dół?

Aby pokazać jak niewiele czasu dzieli sukces od porażki przykładowo posłużę się notowaniami WIG – u z ostatnich 20-stu lat (dane od 03.03.1997 do 03.03.2017 – 5 010 dni sesyjnych). Przez ten okres indeks całej warszawskiej giełdy wzrósł na wartości o 240,5%, co daję średniorocznie 6,32%. Gdyby intuicja pozwoliła nam uniknąć 20 najgorszych sesji, przeciętnie zarobilibyśmy 13,73% każdego roku. Co by się jednak stało z zyskiem, gdybyśmy w tym czasie opuścili 20 najlepszych sesji, czyli nieco poniżej 0,399% wszystkich sesji z tego okresu? Wynik spadłby do 0,69% rokrocznie. W tym czasie w Polsce odnotowano inflację na poziomie 5,82% średniorocznie, zatem inwestycja bez 20-stu najlepszych dni na giełdzie spowodowałyby utratę ponad 5% rocznie możliwości nabywczych tego kapitału.

Strategia zakładająca uniknięcie największych dołków, czy też taka która wykorzysta największe wzrosty, nie powinna być tożsama ze strategią klientów family office, która ma na celu ochronę i zachowanie majątku, a może przede wszystkim oszczędność czasu, który to potrzebowaliśmy, aby ten majątek zdobyć.


Karol Ciesielski

[1] Czarny łabędź – definicja, którą jaką pierwszy użył Nassim Taleb i opisał jako coś nieoczekiwanego, wywołującego porażające skutki

Treści zawarte w tym artykule są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” 
w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji 
stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206,poz. 1715). 
Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny 
instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest 
tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym autor oraz KCFO sp. z o.o. nie ponosi jakiejkolwiek 
odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
back to top